awizo = wiele godzin oczekiwania… przypadki zebrane
kwiecień 8th, 2009Jestem jednym z tych użytkowników sieci, którzy kupują i bardzo to lubią (możliwe, że jestem nawet uzależniony). Wczoraj po raz kolejny listonosz nie zastał lub nie chciał zastać mnie w domu aby dostarczyć paczkę i się zaczęło. Okazuje się, że w dużym polskim mieście, stolicy tego kraju trzeba odstać ładnych kilka godzin by odebrać paczkę :(
Postanowiłem zebrać moje najciekawsze przypadki i wrócić do tego wpisu za rok.
Ciekawi mnie czy coś się w tym czasie w Polsce zmieni.
Zacznę od ostatniego przypadku z pocztą. Próbowałem się bardzo przed tym zabezpieczać wybierając droższą wersje przesyłki kurierskiej, ale tym razem się nie udało, ktoś wysłał pocztą i okazało się, że po mimo spędzenia 2 x 1,5h pod budynkiem poczty (oczywiście klimatyzacja zepsuta i/lub jest zakaz włączania) nie udało się odebrać. Niestety nie miałem dłuższej przerwy. Teraz wyceniam mój czas i zastanawiam się czy paczka jest warta odebrania :) Nie dziwią mnie wiec takie inicjatywy jak http://www.nielubiepocztypolskiej.com/ bo ludzie mają po prostu dość i są zmęczeni, ale podejrzewam, że nikt nic sobie z tego nie robi. Bardzo to smutne.
Niestety kurierzy wcale nie są lepsi. Mój rekord to przesyłka, która przebyła mniej więcej taką drogę:
Zabrze -> Katowice -> <jakas miejscowosc podobna do nazwy mojej ulicy> Katowice -> Zabrze -> Katowice -> Poznań -> Katowice -> Warszawa (na miejscu po tygodniu)
Oczywiście w między czasie 5 telefonów i wysłuchiwanie jacy to jesteśmy nie mądrzy, że nie czytamy co nabazgrał kurier na liście przewozowym :)
Mam też kilka przypadków w których po mimo podania telefonu kurier nie zadzwonił, wolał przyjechać ponownie następnego dnia. Pewnie wyszło taniej w końcu minuty tak drogo kosztują, a na pytanie dlaczego dowiedziałem się, że taką mają procedurę :)
Spotkałem też kuriera nerwusa, który dzwoni, ale dopiero kiedy był pod drzwiami i był zły bo w końcu powinienem na niego czekać :)
Ciekawą postawę reprezentują też osoby na infoliniach (przykład):
Ja: proszę o podanie telefonu do kuriera skoro on nie może do mnie dzwonić
Konsultant: nie podajemy numerów telefonów bo kurierzy muszą dowozić przesyłki zamiast rozmawiać
Ja: proszę Pani, mnie właśnie zależy na tym aby nie musiał jeździć dwa razy
Konsultant: nie rozumiem o co Panu chodzi przecież powiedziałam, że kurier ma dwie próby dostarczenia przesyłki
Ja: w takim razie proszę mi powiedzieć przedział godzinowy kiedy będzie?
Konsultant: od 9 do 17
Ja: proszę Pani, ale ja w tych godzinach jestem w pracy
Konsultant: dlatego będą dwie próby
Ja: a jeśli mnie nie będzie?
Konsultant: to zostawi awizo
Ja: no i co z tym mam zrobić?
Konsultant: odebrać w punkcie wydawania przesyłek bo nastąpi zwrot
Ja: mogłem pojechać do sklepu :( do widze!@#$$%%^^&*&* i prawie rozwaliłem słuchawkę :/
Obiecałem sobie, że kolejną taką rozmowę nagram :)
Na koniec przykład listonoszy (przypominam centrum Warszawy), którzy nie przynoszą nam do firmy niczego co ma większe gabaryty niż zwykły list i/lub przypomina paczkę - zawsze jest awizo bo jak nam wyjaśniono to ze strachu przed kradzieżą. Po co wiec poczta świadczy takie usługi?
Dziwi mnie bardzo, że po mimo iż wszyscy o tym wiedzą i wiele osób/firm płaciłaby więcej za usługę na poziomie to niestety nie ma komu zapłacić :(
Ps. jest jednak grupa kurierów która mnie pozytywnie zaskakuje!
Pierwszy przykład to dostawcy ze sklepów internetowych w których kupujemy artykuły spożywcze i codziennej potrzeby. Po pierwsze dzwonią, doradzają jak czegoś brakuje i wtaczają się na 4 piętro z uśmiechem na twarzy. Formularz zamówienia pozwala określić datę i godzinę, a zamówienie powyżej określonej kwoty jest z darmową dostawą.
Drugi przykład to dostawca wody, który zawsze odpowiada na SMS, nawet jak jest na urlopie :)
To na koniec żeby nie było tak całkiem smutno :)
