(nie) inwazyjne reklamy część 2

listopad 3rd, 2007

Zaczęło się od tego, że postanowiłem kupić troszkę muzyki w sieci. W Polsce do dyspozycji nie mamy zbyt wiele wiec trafiło na iPlay bo tam właśnie znalazłem obiekt moich poszukiwań, ale do transakcji skutecznie mnie zniechęcano do samego początku do końca.

Oto co musiałem oglądać (podczas dwóch kilkuminutowych wizyt) zamiast okładek i to w dodatku płacąc za to:

  

 

Najgorsze, że zamiast słuchać próbek muzyki wyświetlono mi video reklamę plusa:

Staram się zrozumieć portale, które z tego żyją. Zapoznałem się z badaniami, które z jednej strony mówią, że internauci najbardziej nienawidzą reklam inwazyjnych typu TOPLAYER, oraz z innymi badaniami, które mówią, że najbardziej skuteczne są te TOPLAYERY, w których krzyżyk zamknięcia jest trudno dostępny, ale to chyba nie dziwne bo klikamy próbując zamknąć to świństwo. Tylko dlaczego pojawiają się również w płatnych serwisach?

Do tematu jeszcze wróce bo korzystając z uprzejmości znajomych w UK i USA przeprowadzę małą analizę jak tam serwuje się takie kwiatki wiernym użytkownikom stron.

4 Responses to “(nie) inwazyjne reklamy część 2”

  1. Tomasz Topa Says:

    Trudno się dziwić, że toplayer jest najskuteczniejszy. Reklama z zegarkami (”szybkie…” - drugi screen u Ciebie) wyświetlana wciąż na DI.com.pl swego czasu miała czarny krzyżyk do zamknięcia z lewej strony, idealnie zamaskowany na czarnym tle billboardu wyświetlanego z nim. Widać go było przez ułamek sekundy gdy to przelatujące coś akurat najechało białym fragmentem na niego. Trafienie na ślepo w krzyżyk to musi się zakończyć bardzo wysokim CTR…

    Inne “sztuczki” podbijające CTR, które wprost uwielbiam, to [x] np:
    - nachodzący na inną reklamę. Kliknięcie 1px obok i bach! jesteśmy już gdzieś indziej.
    - pojawia się dopiero po kilku sekundach…
    - w który można klikać do ukichanej śmierci, a i tak się nie da tego zamknąć (MultiLotek Plus tak miało)
    - będący ZAWSZE poza obszarem przeglądarki. Knorr kiedyś coś takiego zmajstrował - reklama “goniła” za użytkownikiem. Jeśli się nie trafiło w [X] “w locie”, to się chował poza widoczną przestrzenią…

    Ale prawda, dodatkowe reklamy w PŁATNYCH sekcjach to już rzecz wkurzająca do kwadratu… Najpierw płacę za dostęp a potem drugi raz “płacę” oglądaniem tych świństw…

  2. Artur Kępa Says:

    Dobrze, że nie ma jeszcze toplayerów podatkowych, które powiązane by były z Urządami Skarbowymi. Ot kolejny podatek od oglądania kolorowych stron ;)

  3. domino00 Says:

    To raczej wyraz braku wyobraźni właścicieli serwisu…

  4. witek Says:

    pazerność moi drodzy … pazerność :) - skoro nie da sie odpowiednio zarobić na “rdzeniowym” produkcie jakim jest mp3 (pamietajmy iż iplay to własność MCI czyli perspektywa wyjścia funduszu etc jest bliska a i raporty o wzrostach trzeba jakoś nabijać pieniędzmi) to sie obrzuca klienta reklamą niezależnie czy mu się to podoba czy nie.

    Kultury w tym zakresie moglibyśmy się uczyć od Pandora.com (szkoda że nas już nie wpuszczają) oraz last.fm - nachalnej reklamy tam się nie uświadczy - liczy się core business i klient który jest do niego przekonany. Oby więcej takiego podejscia w naszym polskim internecie.

    Czego sobie i Wam

    Witek (n)

Leave a Reply