(nie) inwazyjne reklamy - część 1
maj 11th, 2007Internauta i ja nie lubimy inwazyjnych reklam typu toplayery, a ostatnio coraz częściej na dodatek pojawiają się reklamy video.
Forma ta zazwyczaj nie jest duża wiec można by zaakceptować jej obecność, ale często daje głośno znać o swoim istnieniu. To właśnie dźwięk, a nie video jest problemem. Doświadczyłem ostatnio takiego efektu kiedy pracowałem w nocy i nagle po wejściu na onet obudziłem domowników zapowiedziami nowego odcinku Magdy M :)
Zadaje sobie pytanie czy można inaczej? Można :) i MAC potrafi 1. najpierw pojawia się banner na którym widzimy dwóch rozmawiających mężczyzn (zero brandingu) (sztywny Pan to PC, młody wyluzowany to MAC:)

2. następnie zaintrygowani tym o czym rozmawiają włączamy głos

3. wtedy tak naprawdę zaczyna się zabawna rozmowa (kilka wersji)
4. kończy się brandingiem, oczywiście inne hasło zależne od treści rozmowy


miło, ładnie, sympatycznie i co najważniejsze nie nachalnie. PS. skoda, że w Polsce nie są publikowane te reklamy: http://www.apple.com/getamac/ads/

grudzień 16th, 2007 at 4:28 po południu
[…] Nejfelda natknęłam sie na ciekawą notkę, która dorobiła sie już drugiej części ” (nie) inwazyjne reklamy“. Zaciekawił mnie bardzo tytuł, a zwłaszcza opinia autora i przedmiot samego […]
grudzień 16th, 2007 at 4:54 po południu
Bardzo fajne spostrzeżenie dotyczące tego typu reklam:) Pozwoliłam sobie u siebie na blogu także opisać poruszony przez Ciebie temat:)